[Głosów:11    Średnia:5/5]

Prowadząc działania marketingowe w Internecie i czytając branżowe strony internetowe, czasami można natknąć się na opinię, że marketing szeptany jest spamem. Nie jest to oczywiście prawdą, ponieważ marketing szeptany to bardzo etyczne narzędzie. W żaden sposób nie przypomina nachalnego wrzucania przypadkowych wpisów.

Zjawisko spamu towarzyszy Internetowi praktycznie od samego początku jego istnienia. Już pierwsi użytkownicy sieci zaczęli rozsyłać na dużą skalę wiadomości reklamowe, niezamawiane przez ich odbiorców. W latach 90 XX wieku zaczęto ten proceder nazywać spamem (nazwa amerykańskiej mielonki konserwowej). Wraz z rozwojem sieci i wzrostem jej znaczenia na codziennie życie jej użytkowników skala spamu wzrosła wielokrotnie. Ze spamem mamy do czynienia nie tylko w naszych skrzynkach mailowych, ale także na stronach internetowych czy w mediach społecznościowych.

Ludzie zajmujący się rozpowszechnianiem spamu starają się zaoferować swoje usługi większym lub mniejszym firmom. Bardzo często zapewniając, że w sposób subtelny i delikatny swoim działaniem zwiększą sprzedaż danej marki. Niektóre z nagabywanych osób dają się nabrać i przystają na owe propozycje. Często kończy się rozczarowaniem, a skutek jest odwrotny od oczekiwań, czyli sprzedaż nie wzrasta a maleje.

Czym zatem jest marketing szeptany i dlaczego jest dużo skuteczniejszy od spamowania? Jest to szereg skoordynowanych ze sobą działań, które powinny przeprowadzać profesjonalne agencje marketingowe. Monitoring mediów da możliwość przeanalizowania sytuacji danej marki w Internecie i opracowania skutecznej strategii dalszego działania. Będą one miały miejsce w różnych (w zależności od potrzeb) obszarach sieci. Jednym z głównych zadań będzie pobudzanie konsumentów aktywnych w Internecie do prowadzenia dyskusji na temat danej marki, oraz do wyrażania własnych opinii względem niej.

Kampania marketingu szeptanego prowadzi do wzmocnienia pozytywnego obrazu marki w świadomości konsumentów. Niestety tego samego nie można powiedzieć o kampanii spamowej. Większość spamowych emaili ignorujemy, a nachalne opinie zamieszczane przez spamerów bardzo często nas irytują i prowadzą wprost do zniechęcenia ludzi do danej marki.

Kategorie: Marketing

4 Komentarze

Micky · 22 września 2019 o 12:49

SPAM w Internecie już powoli odchodzi do lamusa. Teraz króluje w różnych mailingach. Jeśli nie pilnujesz maila, to szybko dostajesz masę dziwnych powiadomień i maili zapraszających Cię do wszystkiego, od darmowego makijażu po apartamenty na Majorce.
W marketingu szeptanym nie ma miejsca na spam, bo firmy które działają w taki sposób szybko są wymiatane przez profesjonalne agencje. Spam to był 10, 15 lat temu jak Internety raczkowały. Teraz to profesjonalne narzędzie.

mariAd · 22 września 2019 o 16:35

Jeśli ktoś myśli, że szeptanka to spam, to radzę wrócić do definicji spamu i marketingu szeptanego. Jest znaczna różnica między nachalnym promowaniem czegoś na siłę, a udzielaniem odpowiedzi na pytania użytkowników. Jestem zwolennikiem szeptanki, choć przez wiele lat byłem po drugiej stronie barykady. Przekonała mnie do niego jedna z agencji, która pokazała jak skuteczne może to być narzędzie.

MichaU · 5 października 2019 o 23:59

Jeśli ktoś traktuje szeptankę jako spam, to sorry ………
Niech wejdzie na maila i zobaczy ile tam tego syfu przychodzi. Spam w działaniach na forach już dawno rynek wyciął. Obecnie bardzo, bardzo mało jest spamu na forach (choć fakt, zdarza się).

Greg · 3 listopada 2019 o 19:00

Kolejny mądry artykuł. Zgadzam się, że marketing szeptany NIE jest spamem. Trzeba to podkreślić i wbijać do głów poprzez edukację. Innego wyjścia nie ma. I póki będzie pokutować to co kiedyś robiły pseudo firmy marketingowe, póty nie zaznamy sprawiedliwości w osądzeniu WoMMu jako narzędzia skutecznego i UWAGA – etycznego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *